Powrót do strony relacjiKontaktRelacje

Ludzie z lasu

Karkonosze
13 - 14 października 2001 r.

Dojazd:
- pociąg Wrocław Gł. - Jelenia Góra
- autobus PKS Jelenia Góra - Karpacz


Powrót:
- pociąg Piechowice - Wrocław Gł.


Nocleg:
- Chatka AKT "Towarzystwa Bażynowego" (7 PLN/os. + rąbanie drewna, noszenie wody i inne)


Trasa:

Dzień I
- przystanek PKS (0 min.)
- Wodospad Kamieńczyka, przez Marysin (30 min. zn. zielone, czarne)
- Hala Szrenicka - widoki na Góry Izerskie i Łużyckie (1h 20 min. zn. czerwone)
- Vosecka bouda (przejście graniczne) (2h zn. czerwone)
- źródła Łaby (2h 45 min. zn. zielone)
- Vrbatova bouda (obiad) (3h 25 min. zn. żólte)
- Labska bouda (4h 10 min. zn. czerwone nad wodospadem Pancavy i Labskim dulem)
- Śnieżne Kotły (4h 40 min. zn. żółte)
- Petrova bouda (5h 55 min. czerwone
- Chatka AKT "Towarzystwa Bażynowego" (6h 55 min. zn. czarne i bez szlaku)

Dzień II
- Chatka (0 min.) - Czarny Kocioł Jagniątkowski (1h zn. zielone)
- Śnieżnych Kotły (1h 50 min. zielone)
- Schronisko "Pod Łabskim Szczytem" (3h zielone)
- Wodospad Szklarki (4h 30 min. zn. niebieskie)
- Piechowic na pociąg (6h niebieskie doliną Kamiennej)


Opis:

Największą niewygodę w przypadku wyjazdu w Karkonosze, czy okolice Jeleniej Góry w ogóle, stanowi dojazd. Pociąg relacji Wrocław - Jelenia Góra nie jest w stanie przekroczyć średniej prędkości 40km/h, przez co podróż się dłuży. Niewielką rekompensatą są, szczególnie jesienią, widoki na dolinę i przełomy Bobru oraz Rudawy Janowickie.

Wieczór w Karkonoszach (fot. ŁM) Nagrodą za wytrwałość jest jednak interesująca wędrówka w Karkonoszach. Żelaznymi punktami na naszej trasie są: Wodospad Kamieńczyka, Hala Szrenicka i Trzy Świnki z widokami na Góry Izerskie i Łużyckie, Śnieżne Kotły, niedaleko zaś po stronie czeskiej: bunkry, źródła Łaby, Dolina Łaby (Sedmidoli) z najwyższym w Czechach wodospadem Pancavy. Wczesnym wieczorem, w zachodzącym słońcu trawersujemy zboczem Wielkiego Szyszaka i odpoczywamy wśród ostańców (Śląskie Kamienie).

Utrudnienie dla wszystkich próbujących zwiedzić czeską cześć Karkonoszy stanowi brak przejścia granicznego na Przeł. Karkonoskiej. Najbliższe znajduje się albo przy Voseckej boudzie albo na Równi od Śnieżka. Często jedynym, lecz ryzykownym wyjściem jest nielegalne przekroczenie granicy na szlaku.

Nocleg w chatce na Bażynowych Skałach, u jak to nazwaliśmy "ludzi z lasu", wydaje się być ciekawą alternatywą dla monumentalnego "Odrodzenia". Niewielkie trudności sprawić może dotarcie do chatki po zmroku. Wejście na właściwą ścieżkę znajduje się nad strumieniem, przy resztkach drewnianego miejsca biwakowego na czarnym szlaku do Jagniątkowa.

W drodze powrotnej, drugiego dnia przekraczamy torfowiska. Odwiedzamy kotły polodowcowe (Jagniątkowski i Śnieżne), gdzie już nie widać zbyt wielu śladów jesieni i krótko, bo krótko wylegujemy się w słońcu nad strumykami. Na zakończenie docieramy do Wodospadu Szklarki i dalej żółto-pomarańczową doliną Kamiennej do Pieszyc.


Przy Chatce AKT (fot. ŁM)   Podwieczorek na grzbiecie Karkonoszy (fot. ŁM)  Ściana w Śnieżnych Kotłach (fot. ŁM)   Odpoczynek nad strumieniem (fot. JD)


Copyright © 1999-2002 Joanna Dereń & Łukasz Maciejewski