Powrót do strony relacjiKontakt Relacje

Weekend w Karkonoszach

23 - 24 czerwca 2001 r.

Profil 1Dzień I

* Dojazd pociągiem z Wrocławia (5:42) do Jeleniej Góry (8:43) i dalej PKSem (9:10) do Karpacza (9:40).

* Rozpoczęliśmy część właściwą naszego wyjazdu. Tego dnia chcieliśmy zrealizować następujący plan: podejście z Karpacza Sowią Doliną do Sowiej Przełęczy (2h) -> Jelenka (20min) -> Śnieżka (1h45min) -> Lucni bouda (1h05min) -> Słonecznik (1h) -> Pielgrzymy (20min) -> Odrodzenie (1h30min). Jednak już w trakcie "podróży" PKP okazało się, że nie wszyscy pamiętali o paszportach, więc o obiedzie w Czechach mogliśmy zapomnieć.
Startujemy czarnym szlakiem z Karpacza, mijamy Muzeum Sportu i Turystyki i ciągle chodnikiem dochodzimy do odludnej o tej porze Sowiej Doliny. Podejście do Przeł. Sowiej i dalsza wędrówka na Śnieżkę weryfikuje nasze zamierzenia. Deszcz i wiatr (blisko 40 m/s) nie sprzyjały nawet wejściu przez drzwi do obserwatorium meteo na Śnieżce (przycisnęło nas dość mocno i gwałtownie do ściany, ale w końcu dostaliśmy się do środka). Wędrówka grzbietem i nad stawy, jakże widokowa i przyjemna przy słonecznej pogodzie (a przynajmniej bez deszczowej), straciła sens. Zeszliśmy spokojnie ze Śnieżki do Samotni, gdzie odrobinę się wysuszyliśmy i zaczerpnęliśmy suchego powietrza. Potem zostało nam tylko nużące przejście w chmurach i mgle przez Pielgrzymy i dalej zielonym szlakiem do Odrodzenia, gdzie zasnęliśmy spokojnym snem z nadzieją na lepszy dzień następny.



Profil 2Dzień II

* Udało się. Wczesny poranek był jeszcze bardzo pochmurny, ale od 9:00 zaczęło się wypogadzać. Tego dnia trasa miała wyglądać następująco: Odrodzenie -> Czarny Kocioł Jagniątkowski (1h55min) -> Śnieżne Kotły (50min) -> Schronisko pod Łabskim (1h15min) -> Trzy Świnki (45min) -> Wodospad Kamieńczyka (1h) -> Szklarska Poręba PKP (40min).
Ruszamy więc spod schroniska zielonym szlakiem, czyli tzw. Ścieżką nad Reglami, w kierunku Bażynowych Skał. Trasa jest przyjemna, atrakcyjna widokowo i mało męcząca. Ze Skał warte podkreślenia są interesujące panoramy w kierunku północnym. Dalsza część zielonego szlaku wygląda podobnie. Po mostkach i kładkach trawersujemy torfowiskami grzbiet Karkonoszy. Słońce przyświeca a drzewa dają przyjemny cień. W dobrych humorach docieramy do Kotła Jagniątkowskiego i odpoczywamy przy stawku mocząc nogi w lodowatej wodzie. Zieleń wokół jest powalająca. Ten sam zielony szlak doprowadza nas do Śnieżnych Kotłów, które jednak fantastyczne są dopiero jesienią, ale i teraz niczego sobie. Pojawia się jednak niepokojące zjawisko rosnących szybko na niebie "kowadełek". Niechybnie popołudniu będzie burza. Jej forpoczta dopada nas w okolicy Łabskiego. Jemy obiad jeszcze przed schroniskiem "Pod Łabskim", ale nie podejmujemy się podejścia do Świnek. Schodząc żółtym szlakiem do Szklarskiej wybieramy wariant prostszy i suchszy, bo z dołu już wyraźnie widać, że na grzbiecie Karkonoszy pada. Mijając Muzeum Ziemi docieramy na stację PKP.
Na zakończenie warto zaznaczyć, że wybierając się w Karkonosze należy wziąć pod uwagę szlaki trawersujące główne grzbiety. Są równie atrakcyjne jeśli chodzi o widoki, prowadzą urozmaiconym terenem przez torfowiska i wypływające z nich strumienie, ale są często mniej zatłoczone niż popularne trasy grzbietowe i Główny Szlak Sudecki, które powoli zmieniają się w deptaki. Np. ostatnio powstały na szlaku przez Czarny Grzbiet schody a obok nich ławeczki, tak jakby ktoś się zmęczył.
* Wyjazd pociągiem ze Szklarskiej Poręby (18:29) do Jeleniej Góry (odjazd z J.G. 19:59!) i dalej do Wrocławia (23:28!!!). Dla tych z szybkim refleksem istnieje możliwość złapania w Jeleniej odjeżdżającego o 19:35 pospiesznego Karkonosze.



Zdjęcia

Autorzy na Bażynowych Skałach (fot. Daniel Lewandowski)  Przekraczanie strumieni na torfowiskach (fot. ŁM)  Stawki w Śnieżnych Kotłach (fot. ŁM)
Mchy i kwiaty (fot. ŁM)  Wymarły las (fot. ŁM)





Copyright © 1999-2001 Joanna Dereń & Łukasz Maciejewski